Pokazywanie postów oznaczonych etykietą prasa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą prasa. Pokaż wszystkie posty

piątek, 14 marca 2008

Z ostatniej chwili

Nie ma to jak istotne informacje na temat Chile w polskiej prasie.

Nikogo w Polsce nie zainteresowały konflikty graniczne między Chile a Peru, ani ostatnie problemy związane z manifestacjami, w których zginęli działacze z plemienia Mapuche. Ale taka informacja nie mogła przejść bez echa. Wiadomość z ostatniej chili…. Z portalu wiadomości.gazeta.pl.


Fot. Grzegorz Dąbrowski / AG


Chile: Restauracja McDonald’s

ukarana za kawałek wiertła w kanapce

jas, PAP
2008-03-13, ostatnia aktualizacja 2008-03-14 11:04

"Sąd w Chile postanowił w czwartek ukarać grzywną w wysokości 5 tys. dolarów jedną z chilijskich restauracji sieci McDonald's za to, że klientka złamała ząb na kawałku wiertła znalezionym w hamburgerze.

Sąd apelacyjny w Santiago podtrzymał wcześniejszy wyrok sędziowski, w tym także nakaz zadośćuczynienia stratom pechowej klientki.

Restauracja jednak ma jeszcze możliwość odwołania się do sądu najwyższego."

Po śmierci Pinocheta w grudniu 2006 roku, to chyba pierwsza wiadomość z Chile, która pojawiła się w polskich gazetach…


wtorek, 29 stycznia 2008

Konfliktu ciąg dalszy



David Choquehanca (Boliwia), José Antonio García Belaúnde (Peru)
i Alejandro Foxley (Chile)



Niedawno pisałam o zaostrzającym się konflikcie na linii Chile – Peru. Konflikt ten wybiega jednak poza te dwa kraje i zaczyna obejmować również inne kraje andyjskie, jak np. Ekwador, który z zainteresowaniem śledzi całą sprawę, ponieważ decyzja Trybunału Haskiego mogłaby wpłynąć także na morską granicę między Peru a Ekwadorem.

Minister Spraw Zagranicznych Chile, Alejandro Foxley, spotkał się z szefami MSZ Ekwadoru, Kolumbii i Boliwii w Cartagenie de Indias (Kolumbia), w celu przedyskutowania sytuacji dotyczącej morskiej linii granicznej między Chile a Peru. Dyskusja odbyła się przy okazji Zjazdu Ministrów Spraw Zagranicznych Unasur (Unii Krajów Południowoamerykańskich). Celem rozmów było ustalenie ewentualnej współpracy między państwami biorącymi udział w konflikcie granicznym. Foxley przedstawił pozycję Chile, jednak zapewnił, że jego zamiarem nie było organizowanie lobby. Stwierdził on, że granica morska między Chile a Peru została definitywnie ustalona na mocy Traktatu z 1929 roku oraz umów z lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych, wobec czego nie uznaje pozwu, który rząd Peru złożył w Trybunale Haskim.

Uczestnicząca w spotkaniu szefowa MSZ Ekwadoru, María Isabel Salvador, wyraziła swoją solidarność wobec rządu Chile, stwierdzając, że także dla Ekwadoru umowy z roku 1952 („Deklaracja z Santiago dotycząca Strefy Morskiej”) oraz z 1954 (Umowa dotycząca granicznej strefy morskiej) podpisane między Chile, Peru i Ekwadorem są decydujące w tej sprawie. Pani minister podkreśliła, że decyzja Trybunału Haskiego będzie miała również duże znaczenie dla Ekwadoru i dla jego południowej granicy morskiej z Peru.

Rozmowa Foxleya z Davidem Choquehanca (Ministrem Spraw Zagranicznych Boliwii) miała na celu podkreślenie faktu, że wniosek wniesiony przez Peru przed Trybunał Sprawiedliwości może negatywnie wpłynąć na boliwijskie aspiracje otrzymania dostępu do morza.

Obie strony konfliktu, chilijska i peruwiańska, przyznają, że ich bilateralne relacje ucierpiały w znaczący sposób od chwili, kiedy Lima zaczęła poddawać w wątpliwość aktualność traktatów dotyczących morskiej linii granicznej. Minister Spraw Zagranicznych Peru, José Antonio García Belaúnde zapewnił jednak, że silne ochłodzenie stosunków politycznych na linii Chile – Peru nie było zamiarem peruwiańskiego rządu.

(Na podstawie "El Mercurio" z dn. 28.01.2008r.)

piątek, 18 stycznia 2008

Każdy ma swojego wroga



Peru domaga się, by została zmieniona
morska linia graniczna z Chile.
Niewątpliwie ma chętkę na wszystkie krewetki i inne owoce morza,
które wyławiają Chilijczycy.

Zaznaczony na granatowo trójkąt to marzenie Peruwiańczyków.


Od początku stycznia chilijska prasa rozpisuje się na temat trwającego od wielu lat konfliktu między trzema państwami: Chile, Peru i Boliwią, dotyczącym
1) granicy morskiej (między Peru a Chile)
oraz
2) morskich aspiracji Boliwii (Boliwia jest jednym z dwóch krajów Ameryki Południowej, który nie ma dostępu do morza. Drugi to Paragwaj).

Dwa dni temu Peru zgłosiło przed Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości w Hadze problem dotyczący morskiej linii granicznej przebiegającej między Peru i Chile. Peru domaga się zmian w jej przebiegu, mimo że aktualna linia została ustanowiona na mocy porozumienia z 1929, w którym Chile zatrzymało rejon Arica, a Peru odzyskało Tacnę oraz otrzymało odszkodowanie w wysokości 6 mln dolarów.

Sprawę tę śledzi z uwagą również rząd Boliwii, ponieważ jej wynik może w znaczny sposób ograniczyć aspiracje Boliwii dotyczące uzyskania dostępu do morza. Lima domaga się zmniejszenia powierzchni morskiej Chile na własną korzyść, co byłoby niekorzystne również dla Boliwii, która wiąże nadzieje uzyskania dostępu do morza na tym właśnie odcinku, o który ubiega się Peru.

Boliwia liczyła na stworzenie „korytarza” na terytorium chilijskim, dzięki któremu miałaby dostęp do morza na wysokości miejscowości Arica na północy Chile, lecz Peru czyni kroki w kierunku, by Arica stała się tzw. „suchym portem” nie mającym prawa do powierzchni morskiej u swoich wybrzeży.

Minister Spraw Zagranicznych Boliwii, David Choquehuanca, podkreślił, że konflikt między Peru i Chile nie powinien wpłynąć negatywnie na stosunki między Chile a Boliwią. Wyraził on także swój optymizm mówiąc o obecnej sytuacji politycznej między swoim krajem a Chile. „Nigdy wcześniej nie byliśmy tak blisko porozumienia; właśnie teraz rodzi się atmosfera sprzyjająca nawiązaniu dialogu między naszymi krajami” – powiedział Choquehuanca w wywiadzie dla dziennika „El Mercurio”. Stosunki dyplomatyczne między Chile a Boliwią, które zostały przerwane w roku 1978, mają szansę znacznie się polepszyć w tym roku, choć pozostaje jeszcze wiele do zrobienia na tej drodze.


Szef MSZ Boliwii David Choquehuanca
i szef MSZ Chile Alejandro Foxley

oraz ich „przyjacielski” uścisk dłoni.


Przed wojną o Pacyfik ( w latach 1879-1884),
która zakończyła się zwycięstwem Chile,

aktualne tereny północnego
Chile
należały częściowo do Peru i Boliwii.

Boliwia do dzisiaj nie może pogodzić się z utratą dost
ępu do morza,
czego nie przestaje manifestować.

czwartek, 10 stycznia 2008

Chilijskie gazety piszą o Teatrze Ósmego Dnia



Polski statek z chilijską flagą w tle


Dzisiejsze dzienniki „El Mercurio” oraz „La Tercera” poświęciły dość dużo miejsca na wzmiankę o dzisiejszym spektaklu Ósemek! Oto fragmenty:

„Międzynarodowy teatr uliczny: polska «Arka» na Placu Konstytucji”

Dzisiejszego wieczoru o godzinie 21 Plac Konstytucji wypełni cygańska muzyka i ogień. Uliczny spektakl „Arka” Teatru Ósmego Dnia będzie pierwszym przedstawieniem polskiej grupy w Chile, który można będzie obejrzeć bezpłatnie podczas tegorocznego festiwalu Stgo a Mil. Spektakl rozpocznie się przybyciem młodej pary, która przy akompaniamencie cygańskiej muzyki świętować będzie wraz z rodziną ten uroczysty dzień na pokładzie statku. Ceremonia zostanie przerwana nagłym wtargnięciem barbarzyńców ziejących ogniem z ust, a całe przedstawienie zamieni się w surrealistyczną historię opowiedzianą poruszającymi obrazami. Przedstawienie to zadedykowane jest wszystkim uciekinierom, błądzącym nomadom i imigrantom na całym świecie.

Niektóre osoby z naszej grupy były prześladowane politycznie i musiały uciec z kraju przed dyktaturą komunistyczną. Historia polityczna państw takich jak Chile czy Argentyna była nam zawsze bliska, ze względu na wiele podobieństw, jakie istnieją między tymi krajami a Polską. Z tego też powodu w zeszłym roku zrealizowaliśmy spektakl pt. «Czas matek», w którym pojawia się symboliczna scena przedstawiająca kobiety unoszące wielkie fotografie zaginionych synów i mężów” – opowiada Ewa Wójciak, aktorka i dyrektor teatru. Następnie dodaje: „Realizując spektakl «Arka», naszą inspiracją były wojny na Bałkanach i w Czeczenii. Dedykujemy nasz spektakl wszystkim tym, którzy stracili swe ojczyzny i szukają swojej nowej ziemi obiecanej”.

«Arka» była już wystawiana ponad 160 razy (począwszy od 2000 roku) i za każdym razem spotykała się z dużym zainteresowaniem ze strony publiczności. Jednak tym razem wydaje się, że aktorzy są szczególnie podekscytowani faktem, że ich spektakl zostanie odegrany w tak ważnym dla historii Chile miejscu, jakim jest Plac Konstytucji, naprzeciwko Pałacu Prezydenckiego w samym sercu Santiago.


Na godzinę przed spektaklem na placu było już sporo osób